24 lut 2016

Wyścig z czasem

Z czym Wam się kojarzy noworodek?
Maleńki człowiek, który śpi, je i od czasu do czasu wymaga zmiany pieluchy. W zasadzie mało absorbujący, no może poza nocnym wstawaniem na karmienie.
Też tak myślałam, dopóki nie dorobiłam się własnego. Ten niby mało absorbujący noworodek, po przekroczeniu progu mieszkania zamienił mój poukładany świat w chaos. Na bok poszły wszelkie planery i kalendarze, mały człowiek ma w nosie co też jego matka właśnie zaplanowała.
Jakie spanie, ja właśnie zaplanowałem oglądanie świata. To nic, że jest środek nocy.
Spacer? A gdzie tam, teraz jest idealny moment na jedzenie. To nic, że jadłem 10 min. temu, teraz też mam ochotę.
Chcesz mnie odłożyć do łóżeczka? Nic z tego, przecież najlepiej mi się śpi na rękach. Obiad może poczekać, najwyżej zjesz zimny.  

Na szczęście czasami udaje nam się zsynchronizować. W domu nastaje błoga cisza, a młody człowiek udaje się w objęcia Morfeusza. Poradniki radzą - mamo odpoczywaj razem z dzieckiem. Akurat! A dom to się niby sam ogarnie? Obiad cudownie ugotuje? No i jeszcze wypiłabym kawę, pomalowałabym paznokcie, a może nawet zrobiła maseczkę. Tylko w zasadzie to ile ja mam czasu? Ile ten młody człowiek pośpi? Zaczyna się wyścig z czasem. Wcześniej nawet nie podejrzewałam, że godzina to, aż tak dużo i tyle możliwości.


Czasem będąc na granicy wytrzymałości mam ochotę krzyczeć, albo wyskoczyć przez okno (to nic, że mieszkam na parterze). Mały terrorysta wyczuwa jednak moment i zaczyna się uśmiechać (jeszcze nieświadomie) i znów staje się kochanym synusiem mamusi. Matki to zdecydowanie dziwne stworzenia. 

Podobno to się kiedyś unormuje i dziecko odnajdzie rytm dnia, a mój świat odrobinę się uporządkuje. Z ogromną niecierpliwością czekam na to kiedyś.


Tym czasem zostawiam Was ze zdjęciami i uczciwie piszę, że nie wiem kiedy znów uda mi się coś naskrobać. Już szybciej spodziewajcie się zdjęć.









sukienka - ASOS
płaszcz- Zara
szalik - Medicine
buty - Venezia 

13 komentarzy:

  1. Hm nie chce Cie straszyć ale te małe człowieki z czasem robią się jeszcze gorsze. Jak to powiedziała moja pani doktor kiedyś dzieci stały 20 h/ dobę teraz 4 śpią a resztę no zachwycają się światem....też myślałam że jak będzie moja pociecha starsza to ja w końcu będę mieć troooooche nie mówię że czas ale Troooooooooche czasu dla siebie..
    Śpi sobie to małe Stworzenie inaczej niż koleżanki, bo niby w ciągu dnia to NAWET DO 6 Godz...ta chyba te inne bo moje...

    1 Godz oczywiście dzielone na 3 spania....

    Matki to naprawdę dziwne Stworzenia mające siłę nie wiem skad i nie wiem ile..
    I wystarczy tylko ten jeden uśmiech 😉
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie wyglądasz, płąszczyk masz śliczny i fajnie zgrał się tu z jeansem sukienki. Zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  3. objęcia Morfeusza raczej ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ;) już poprawiam, dzięki za zwrócenie uwagi.

      Usuń
  4. Ale tylko troszeczkę sie unormuje😋. A jak kiedyś Mlody wyjedzie do dziadków... Nie bedziesz wiedziala co zrobić z czasem wolnym...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądasz mamusiu. Podrośnie maluch i będzie lepiej. Tylko pamiętaj: ,,małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot".

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama jestem bezdzietna, ale obseruwjąc dole (i niedolę) moich koleżanek powiem CI tyle: Odwagi! Ten moment kiedy dziecko się "wyreguluje" nastąpi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlatego właśnie podziwiam młode ( i nie tylko ) mamy!
    Zdjęcia ii stylizacja bardzo udane! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglądasz po prostu świetnie, stylizacja genialna !

    zapraszam http://mrs-caroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. super stylizacja, pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajnie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały blog, podziwiam! Zapraszam do mnie: http://mademoiselleeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu dotarliście.

Wpadajcie częściej ;)